Pytania? Zadzwoń ! +48 667 942 464

Panda i Pinguin Update vs. SEO

04/03/2013
Autor: Edita

W 2011 i 2012 roku światem SEO mocno zatrzęsły dwa nowe mechanizmy, wprowadzone przez inżynierów Google. Mowa o dwóch aktualizacjach ‘search engine’ Google’a – Panda i Pinguin Update.

Pod budzącymi sympatię nazwami kryją sie algorytmy, w założeniu sprzyjające internautom. Inżynierowie najpopularniejszej wyszukiwarki postawili sobie za cel podniesienie jakości zwracanych wyników – jak najbardziej adekwatnych do zapytania, wartościowych treści. Obydwie aktualizacje to modyfikacja automatu oceniającego strony. Ich zadaniem jest wyeliminowanie spamu w wynikach wyszukiwania.

Zapewne nie raz wpisywałeś interesujące słowo kluczowe, a w odpowiedzi w wynikach pojawiły się niekoniecznie satysfakcjonujące strony o niejasnej, gramatycznie niepoprawnej treści, napakowane słowami kluczowymi. Jeśli zdarzyło się to również Tobie, wiesz jak bardzo może być to irytujące. Google postanowiło walczyć ze stronami prezentującymi niską wartość, wprowadzając zmiany w algorytmach  indeksowania i pozycjonowania stron. W trosce o zadowolenie internautów Google stara się chronić wyniki wyszukiwania, eliminując strony wypozycjonowane podejrzanymi metodami – tzw. black hat SEO. Dlatego też, witryny pozycjonowane niezgodnie z oficjalnymi zaleceniami Google, po aktualizacji silnika ucierpiały najbardziej. Wiele stron automatycznie spadło w rankingach, zaliczając spektakularne spadki, na część stron Google nałożyła ban, zupełnie wykluczając je z indeksu lub blokując na dalekich pozycjach.  Po wprowadzeniu algorytmów Panda i Pinguin okazało się, że wobec części stron Google niesłusznie wymierzyło karę, obniżając pozycję strony w rankingu. W takiej sytuacji istnieje możliwość odwołania się za pomocą formularza na stronie Google. Tylko jak właściwie ustalić, czy spadek strony to wynik wprowadzenia nowych algorytmów?

Panda Update

To uaktualnienie zostało zaprojektowane z myślą o obniżeniu pozycji stron, zawierających treść o niskiej jakości – stron nieużytecznych, nic niewnoszących, ze skopiowaną zawartością. Jednocześnie promowane są witryny zawierające oryginalną treść i informacje, np. takie jak badania, analizy, raporty itp. Algorytm Panda uderza w strony, które niekoniecznie są spamem, ale nie reprezentują sobą nic nadzwyczajnego. Największa kara spotkała tak zwane „farmy treści’ (content farms), gdzie użytkownicy mogli publikować dziesiątki artykułów naładowanych słowami kluczowymi, bez żadnej wartości dla czytelnika. Panda nazywana jest „aktualizacją” ponieważ filtr działa cyklicznie – jeśli treść na stronie nie została udoskonalona, filtr wyłapie ją po raz kolejny, pozycja strony zostanie obniżona. Z nie anglojęzycznymi stronami rozprawiła się szósta wersja Pandy (2.4), wypuszczona w sierpniu 2011 roku i objęła 6-9% wyników wyszukiwania. Ostatnia aktualizacja Pandy (#24) z grudnia 2012,  nie wywołała już tak szerokiego odzewu wśród internautów. Jednak wielu właścicieli stron www, nawet po wprowadzeniu poprawek na stronie, nie powróciło ze swoimi witrynami automatycznie na wyższe pozycje. Wprowadzenie każdej kolejnej aktualizacji, nie wiąże się z indeksowaniem stron od nowa. Trzeba cierpliwie poczekać aż Google „zreindeksuje” wyniki  – a to oznacza często długie miesiące z obniżonym ruchem na stronie. Ostatnia aktualizacja page rank miała miejsce 4 lutego br.

Pinguin Update

Uruchomiona 24 kwietnia 2012 aktualizacja pod nazwą Pinguin, tym razem  została wycelowana w SEO spam. W największe tarapaty wpadły strony, przejawiające oznaki stosowania black hat SEO, czyli niezgodnych z wytycznymi Google metod pozycjonowania. Na celowniku filtra Pinguin znalazły się strony z zawartością przeładowaną słowami kluczowymi, portale wymiany linków, nierzetelne linkowanie do podstron i inne nieuczciwe praktyki pozyskiwania linków, wykorzystywane aby manipulować wynikami wyszukiwania. W 2013 roku (22 stycznia) wprowadzono już 24 wersje algorytmu. Google Pinguin Update ukarało w Polsce szereg popularnych stron, najczęściej wymieniane to: bankmillennium.pl, play.pl, okazje.info.pl, tablica.pl, nokaut.pl - te strony po wprowadzeniu Pinguin Update zostały zepchnięte na dalekie strony indeksu ale jak widać po SERP-ach, znowu wróciły na topy.

Kilka wskazówek jak być 'Google-friendly'

Panaceum wdaje się być po prostu rzetelna praca nad stroną. Publikowanie czytelnych i interesujących oraz oryginalnych artykułów, to bardzo ważny aspekt pozycjonowania. Google premiuje strony z unikalną treścią, świadczące o ich wysokiej jakości. Jeśli publikowane na stronie informacje, zainteresują innych użytkowników na tyle, aby zechcieli podzielić się jej treścią, np. na portalach społecznościowych, to jest to silny sygnał dla Google, że strona jest wartościowa i warto ją umieścić wyżej w rankingu. Prawidłowa optymalizacja elementów strony (tagów, słów kluczowych), również przyczyni się do jej lepszego wypozycjonowania w Googlu. Wszelkie nienaturalne przejawy linkowania wewnętrznego, nienaturalne zagęszczenie słów kluczowych jest źle odbierana przez roboty wyszukiwarki. Niemniej ważna jest funkcjonalność serwisu, wygodna nawigacja, szybkie ładowanie się strony. Aspektów jest bardzo wiele, a omawiane algorytmy to jedne z 200 czynników stosowanych przez Google do określania stosownej pozycji stron w rankingu, dlatego warto w tej kwestii oddać sprawę w ręce specjalistów. Aktualny page rank swojej strony możesz sprawdzić np. tu.

Zabawa w Google i myszkę

Zmieniające się, doskonalsze mechanizmy wyszukiwania, stawiają przed specjalistami od SEO ciągłe wyzwania. Google w ciągu roku wprowadza około 500 poprawek w algorytmach. Mimo, że zazwyczaj są to drobne, dla przeciętnego użytkownika raczej niezauważalne zmiany, od profesjonalistów zajmujących się pozycjonowaniem, wymagają ciągłej czujności i elastycznego budowania strategii działania. W końcu pozycjonowanie stanowi konkurencyjną praktykę dla sztandarowych komercyjnych produktów internetowego kolosa - AdWords - płatnych linków sponsorowanych i reklamy w Google. Jeśli Twoja strona znacząco spadła w wynikach wyszukiwania i obserwujesz obniżony ruch na stronie warto wykonać audyt aby zweryfikować przyczyny i na tej podstawie budować nową strategię pozycjonowania.